Czytelnia Sztuki

Jest

Główna nagroda dla książki poetyckiej “Świergot” Marcina Mokrego konkursie Polish Graphic Design Awards!

Cieszymy się! “Świergot” Marcina Mokrego – książka poetycka dofinansowana przez Muzeum w Gliwicach – otrzymała główną nagrodę w konkursie Polish Graphic Design Awards w kategorii: Wydawnictwa2019 /Beletrystyka / publicystyka / reportaż. Gratulujemy pani Karolinie Marii Wiśniewskiej, autorce projektu, wszystkim nagrodzonym, wyróżnionym i nominowanym!

Zobacz wyniki TUTAJ

Zobacz projekt publikacji: TUTAJ

Czytaj więcej PGDAwards 2019: TUTAJ

Wyniki PGDAwards 2019
→ Ogłoszenie wyników trzeciej edycji konkursu Polish Graphic Design Awards odbędzie się online.

→ 27 czerwca 2020
→ godzina 17:00
Facebook i Youtube
→ streaming z Baru Studio, pl. Defilad 1, Warszawa

“Zaangażowanie Muzeum w Gliwicach w publikację książki poetyckiej Marcina Mokrego jest nieprzypadkowe. Wpisuje się w naszą misję, którą jest wspieranie i inspirowanie współczesnych twórców – szczególnie tych związanych z Gliwicami, ale nie tylko. Zadanie instytucji, jaką jest muzeum, nie polega tylko na zachowywaniu spuścizny przeszłości, ale też na tym, by rozdmuchiwać żar działalności twórczej, który rozstrzyga o żywotności naszej kultury. Nasz mecenat przynosi zaskakujące nas samych owoce. W 2013 roku Muzeum w Gliwicach – Czytelnia Sztuki zamówiło u nieznanego, młodego kompozytora Aleksandra Nowaka utwór <Dziennik zapełniony w połowie>, któremu towarzyszyła publikacja książkowa. W 2018 roku Aleksander Nowak został uhonorowany nagrodą tygodnika <Polityka> w kategorii muzyka poważna. Zainspirowana i wydana przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach książka <Koło miejsca> Krzysztofa Siwczyka, z fotografiami Michała Łuczaka, otrzymała w 2017 roku Nagrodę Literacką GDYNIA. Z kolei wydana w naszej oficynie książka jednego z najwybitniejszych włoskich fotografów, Lorenza Castorego <Land> została w 2019 roku, w Paryżu, nagrodzona prestiżową Prix de la Photographie Paris, czyli PX3. To jedna z najważniejszych fotograficznych nagród, promująca osiągnięcia tej sztuki, odkrywająca talenty i przybliżająca twórców z całego świata artystycznej społeczności Paryża. Fotografie z cyklu <Land>, składające się na nagrodzoną publikację Lorenzo Castore wykonał w 2018 roku w trakcie rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Czytelnię Sztuki” – mówi Grzegorz Krawczyk, dyrektor Muzeum w Gliwicach.

Życie w sytuacjach dziejowo krytycznych, samo przeżywanie – jeśli wierzyć słowom J.L. Godarda z „Je vous salue Sarajevo” – jest dziełem sztuki. Wiodącymi odwołaniami historycznymi dla poematu „Świergot” są ulice Łódzkiego Getta, oblężone Sarajewo, łąki okalające Srebrenicę. Chociaż jest to książka antywojenna, to nie podejmuje się opisu wydarzeń, które oznaczyły te miejsca. Autor wydarzenia te przywołuje, aby doświadczyć w języku jako jednostkowych. Stąd też poetyka wyjątku. Eksperyment wydaje się właściwszy do zrealizowania tego celu, aniżeli gotowe idiomy poetyckie.
„(…) Marcin Mokry, brawurowy debiutant, który błyskawicznie zyskał status jednego z najciekawszych odnowicieli awangardowych intencji, dykcji i gestów, w ich najlepszym, tzn. niedekoracyjnym, lecz istotnym sensie poszukiwania wyrazu dla nowych doświadczeń, projektuje książkę, która wyrasta z przeżycia tyleż powszechnego, co za każdym razem na wskroś obcego zastanym konwencjom. Narodziny dziecka to narodziny nowego świata, w którym będzie się mówiło jakimś z konieczności innym językiem” – pisze Piotr Śliwiński.

Marcin Mokry, ur. 10 I 1980 w Gliwicach na Górnym Śląsku, poeta. Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Śląskim (2006). Autor eksperymentalnego tomu „czytanie. Pisma” (2017), który nagrodzono w XXII Ogólnopolskim Konkursie im. Jacka Bierezina w Łodzi oraz w Ogólnopolskim Konkursie Literackim Złoty Środek Poezji w Kutnie (2018). Fragment poematu „Świergot” znalazł się w monografii „Tradycje eksperymentu / eksperyment jako doświadczenie” pod redakcją K. Hoffmanna, J. Kornhausera, B. Sienkiewicz oraz nagrodzono I miejscem w V Turnieju Jednego Wiersza im. Tomka Pułki (2019).

“Świergot” Marcina Mokrego nominowany do Nagrody Literackiej GDYNIA

Z radością informujemy, że publikacja dofinansowana przez Muzeum w Gliwicach książka poetycka Marcina Mokrego “Świergot” – jest nominowana w kategorii: poezja do 15. Nagrody Literackiej GDYNIA.


Rekordowo dużo – bo aż 537 książek – zgłoszono w tym roku do Nagrody Literackiej GDYNIA. Jeszcze nigdy w 15-letniej historii Nagrody tyle tytułów nie ubiegało się o Literackie Kostki. Spośród nadesłanych zgłoszeń Kapituła wybrała 20 książek, po pięć w każdej z czterech kategorii: eseistyka, poezja, proza, przekład na język polski. Kapitule Nagrody Literackiej GDYNIA przewodniczy prof. Agata Bielik-Robson. Do konkursu zgłoszono rekordowo 537 tytułów, wydanych w 2019 roku, wpisujących się w poszczególne kategorie: eseistyka – 103, poezja – 193, proza – 134, przekład – 107.


“Zaangażowanie Muzeum w Gliwicach w publikację książki poetyckiej Marcina Mokrego jest nieprzypadkowe. Wpisuje się w naszą misję, którą jest wspieranie i inspirowanie współczesnych twórców – szczególnie tych związanych z Gliwicami, ale nie tylko. Zadanie instytucji, jaką jest muzeum, nie polega tylko na zachowywaniu spuścizny przeszłości, ale też na tym, by rozdmuchiwać żar działalności twórczej, który rozstrzyga o żywotności naszej kultury. Nasz mecenat przynosi zaskakujące nas samych owoce. W 2013 roku Muzeum w Gliwicach – Czytelnia Sztuki zamówiło u nieznanego, młodego kompozytora Aleksandra Nowaka utwór <Dziennik zapełniony w połowie>, któremu towarzyszyła publikacja książkowa. W 2018 roku Aleksander Nowak został uhonorowany nagrodą tygodnika <Polityka> w kategorii muzyka poważna. Zainspirowana i wydana przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach książka <Koło miejsca> Krzysztofa Siwczyka, z fotografiami Michała Łuczaka, otrzymała w 2017 roku Nagrodę Literacką GDYNIA. Z kolei wydana w naszej oficynie książka jednego z najwybitniejszych włoskich fotografów, Lorenza Castorego <Land> została w 2019 roku, w Paryżu, nagrodzona prestiżową Prix de la Photographie Paris, czyli PX3. To jedna z najważniejszych fotograficznych nagród, promująca osiągnięcia tej sztuki, odkrywająca talenty i przybliżająca twórców z całego świata artystycznej społeczności Paryża. Fotografie z cyklu <Land>, składające się na nagrodzoną publikację Lorenzo Castore wykonał w 2018 roku w trakcie rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Czytelnię Sztuki” – mówi Grzegorz Krawczyk, dyrektor Muzeum w Gliwicach.

Życie w sytuacjach dziejowo krytycznych, samo przeżywanie – jeśli wierzyć słowom J.L. Godarda z „Je vous salue Sarajevo” – jest dziełem sztuki. Wiodącymi odwołaniami historycznymi dla poematu „Świergot” są ulice Łódzkiego Getta, oblężone Sarajewo, łąki okalające Srebrenicę. Chociaż jest to książka antywojenna, to nie podejmuje się opisu wydarzeń, które oznaczyły te miejsca. Autor wydarzenia te przywołuje, aby doświadczyć w języku jako jednostkowych. Stąd też poetyka wyjątku. Eksperyment wydaje się właściwszy do zrealizowania tego celu, aniżeli gotowe idiomy poetyckie.
„(…) Marcin Mokry, brawurowy debiutant, który błyskawicznie zyskał status jednego z najciekawszych odnowicieli awangardowych intencji, dykcji i gestów, w ich najlepszym, tzn. niedekoracyjnym, lecz istotnym sensie poszukiwania wyrazu dla nowych doświadczeń, projektuje książkę, która wyrasta z przeżycia tyleż powszechnego, co za każdym razem na wskroś obcego zastanym konwencjom. Narodziny dziecka to narodziny nowego świata, w którym będzie się mówiło jakimś z konieczności innym językiem” – pisze Piotr Śliwiński.

Marcin Mokry, ur. 10 I 1980 w Gliwicach na Górnym Śląsku, poeta. Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Śląskim (2006). Autor eksperymentalnego tomu „czytanie. Pisma” (2017), który nagrodzono w XXII Ogólnopolskim Konkursie im. Jacka Bierezina w Łodzi oraz w Ogólnopolskim Konkursie Literackim Złoty Środek Poezji w Kutnie (2018). Fragment poematu „Świergot” znalazł się w monografii „Tradycje eksperymentu / eksperyment jako doświadczenie” pod redakcją K. Hoffmanna, J. Kornhausera, B. Sienkiewicz oraz nagrodzono I miejscem w V Turnieju Jednego Wiersza im. Tomka Pułki (2019).

Do Nagrody Literackiej GDYNIA zgłoszono rekordowo 537 tytułów, wydanych w 2019 roku, wpisujących się w poszczególne kategorie: eseistyka – 103, poezja – 193, proza – 134, przekład – 107.

„Jury docierało się w nowym składzie już drugi rok. W naszych dyskusjach, które od marca przeniosły się na forum mailowe, było w tym roku wyjątkowo wiele ognia – rzecz jasna „przyjaznego”. Jurek Jarniewicz, który wszystkie nasze maile ściągnął w jeden dokument, twierdzi, że uzbierało się tego ponad pięćdziesiąt stron – komentuje przewodnicząca Kapituły prof. Agata Bielik-Robson. – Z tej nadzwyczaj żywej, choć medialnie zapośredniczonej, debaty wyłoniły się nasze piątki.

W kategorii esej nominowaliśmy pięcioro autorów, znakomicie piszących, choć są to eseje z pogranicza literatury. Tym razem jakoś niespecjalnie przypadła nam do gustu zeszłoroczna krytyka i teoria literacka, za to bardzo spodobały się eseje quasi-reportażowe: „Donikąd” Michała Milczarka (Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019) – książka, która jest tyleż o podróży zewnętrznej, ileż podróżą wewnętrzną, przemierzającą fantazmat Rosji w duszy Polaka, oraz „Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota” Pawła Piotra Reszki (Wydawnictwo Agora, Warszawa 2019), rzecz pokazująca, że wszystkiego można się dowiedzieć, nawet tego, co najbardziej skryte i podłe, jeśli zada się właściwe pytanie. Bardzo dobrze oceniliśmy też sążnisty esej akademicki o kinie, opowiadający żywym i nieżargonowym językiem o narodzinach polskiego przemysłu filmowego: „Gorączka filmowa. Kinomania w międzywojennej Polsce” Pawła Sitkiewicza (słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2019) oraz także mieszczącą się w ramach teorii kultury książkę Agaty Sikory „Wolność, równość, przemoc. Czego nie chcemy sobie powiedzieć” (Karakter, Kraków 2019), która jasno i prosto wszystko to nam właśnie wykłada. Last, but not least – nominowaliśmy „Patyki, badyle” Urszuli Zajączkowskiej (Marginesy, Warszawa 2019), jedyny w swoim rodzaju esej, który użycza mowy naszym niemym zielonym towarzyszom: drzewom, kwiatom, krzewom, źdźbłom trawy…

Kategoria poezja, tradycyjnie, nadal ma się dobrze. Tu w piątce znaleźli się: Tomasz Bąk, nasz rodzimy Ginsberg ery późnego kapitalizmu, z wizyjnym „Bailoutem” (Wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2019); Konrad Góra z „Kalendarzem Majów” (Biuro Literackie, Stronie Śląskie 2019), świetnie ilustrującym tezę, że wszystko jest polityką, a zarazem wszystko jest poezją; Monika Lubińska z tomem „nareszcie możemy się zjadać” (Dom Literatury w Łodzi, Łódź 2019), docenionym przez nas za niebanalną wrażliwość ekologiczną; Marcin Mokry z eksperymentalnym „Świergotem” (Fundacja na rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2019), w którym poezja rozkwita w momentach skrajnej redukcji i zanikania języka na rzecz nieludzkiego, wszystko zalewającego szumu (jak z Levinasa, ale też Celana); a wreszcie Joanna Oparek z tomem „mocne skóry białe płótna” (Instytut Mikołowski, Mikołów 2019), mówiąca mocnym kobiecym głosem o erotyce, pijaństwach i erze polskiej transformacji.

W kategorii proza mamy też kilka bardzo mocnych pozycji: zachwycające stylistycznie „Cieśniny” Wojciecha Nowickiego (Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019), dzięki którym autor zasłużył sobie u nas na miano „polskiego Sebalda”; oniryczny, migotliwy i pełen poetyckiego uroku „Zdrój” Barbary Klickiej (Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2019); świetny debiut Doroty Kotas pt. „Pustostany” (Niebieska Studnia, Warszawa 2019); opowiadania Katarzyny Michalczak, pisarki obdarzonej znakomitym uchem społecznym, pt. „Klub snów” (Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2019) oraz „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli” Radka Raka (Powergraph, Warszawa 2019), która porwała nas swoim brawurowym szwunkiem językowym.

W tym roku jednak najmocniej chyba wypadła kategoria przekład na język polski, w której króluje poezja autorów dotąd w Polsce mało znanych i czytanych: fantastyczne tłumaczenie Charlesa Reznikoffa, twórcy „Złotego Jeruzalem”, w mistrzowskim wykonaniu Piotra Sommera („Co robisz na naszej ulicy”, Wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2019); kongenialny przekład Giuseppe Ungarettiego, włoskiego katastrofisty, pióra Grzegorza Franczaka („Radość katastrof”, Wydawnictwo Lokator, Kraków 2019) oraz świetna „Księga pocałunków” Jaroslava Seiferta w interpretacji Leszka Engelkinga (Officyna, Łódź 2019). Mamy tu także dwie wspaniałe prozy: nowy przekład „W cieniu rozkwitających dziewcząt” Marcela Prousta, zrobiony pięknie i pieczołowicie przez Wawrzyńca Brzozowskiego (Officyna, Łódź 2019) i kapitalną powieść quasi-autobiograficzną o przewrotnym tytule „Wyznanie maski”, napisaną przez Yukio Mishimę, a z japońskiego znakomicie spolszczoną przez Beatę Kubiak Ho-Chi (Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2019)” – mówi Bielik-Robson.

Tegorocznych laureatów Nagrody poznamy 28 sierpnia. Uroczysta gala będzie miała miejsce w niezwykłej przestrzeni Muzeum Emigracji w Gdyni. Galę Nagrody poprzedzi kolejna edycja festiwalu Miasto Słowa, którego wydarzenia zaplanowano od 24 do 30 sierpnia 2020.

„W tym roku przyznajemy Nagrodę Literacką GDYNIA po raz piętnasty. Te półtorej dekady to ciężka praca jurorów, ale też wspaniałe wspomnienia lekturowe nas wszystkich. Spłynęła rekordowa liczba zgłoszeń, co świadczy o niesłabnącym zainteresowaniu Nagrodą wydawców, ale też o tym, że dużo się pisze i, mam nadzieję, coraz więcej czyta. Cieszy mnie niezmiennie, że wśród nominowanych znajduje się miejsce dla debiutantów, bo to dobrze wróży na przyszłość – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – Piętnastolecie to dobry moment na podsumowania i namysł nad przyszłością. Na tym skupimy się na Festiwalu Miasto Słowa w Gdyni, na który już teraz Państwa zapraszam. Tym naszym rocznicowym refleksjom towarzyszyć będzie nie tylko dwadzieścia nominowanych w tym roku tytułów, ale też książka specjalnie przygotowana na tegoroczną edycję: „Prognoza niepogody – literatura polska w XXI wieku”, to pierwsza próba podsumowania tego, co wydarzyło się w literaturze polskiej ostatnich lat, a czemu towarzyszyła Nagroda Literacka GDYNIA” – dodaje prezydent.

Pracuj w Czytelni Sztuki!

Zatrudnię osobę do prowadzenia działu fotografii artystycznej oraz współpracy przy planowaniu i realizacji programu wystawienniczego i wydawniczego Czytelni Sztuki.

Grzegorz Krawczyk

Muzeum w Gliwicach

ul. Dolnych Wałów 8a, 44-100 Gliwice

zatrudni pracownika na stanowisko kustosza w Dziale Fotografii Artystycznej. Czytelni Sztuki

Wymagania niezbędne:

  • ukończone studia magisterskie: dyplom ukończenia studiów drugiego stopnia lub jednolitych studiów magisterskich z zakresu: historii sztuki, fotografii, kultury, etc.,
  • publikacje z zakresu sztuki, fotografii, etc.,
  • dobra znajomość w mowie i piśmie języka angielskiego,
  • praktyczna umiejętność obsługi komputera/ w tym znajomość programów służących do opracowania zbiorów,
  • posiadanie pełnej zdolności do czynności prawnych,
  • brak skazania prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.

Wymagania pożądane:

  • zainteresowania badawcze: fotografia, historia fotografii,
  • doświadczenie zawodowe: praca w muzeach lub w podmiotach, które prowadzą działalność muzealniczą, wystawienniczą (galerie),
  • doświadczenie w zakresie przygotowywania i realizacji wystaw stałych i/lub czasowych,
  • prawo jazdy kat. B,
  • w tym predyspozycje osobowościowe oraz umiejętności interpersonalne:
  • wysoka etyka zawodowa i profesjonalizm w podejmowanych działaniach,
  • umiejętności organizacyjne, w tym właściwe planowanie czasu pracy.

Zakres zadań, które będą wykonywane na stanowisku:

  • współkształtowanie programu artystycznego: wystawienniczego, wydawniczego i edukacyjnego Czytelni Sztuki,
  • gromadzenie i opracowywanie zbiorów muzealnych,
  • nadzór nad stanem i bezpieczeństwem zbiorów,
  • przygotowywanie wycen i rekomendacji w zakresie zakupów,
  • przeprowadzanie kwerend i prowadzenie prac naukowo-badawczych,
  • opracowywanie publikacji książkowych i ulotnych, katalogów wystaw; pisanie tekstów naukowych, popularnonaukowych i informacyjnych,
  • przygotowanie propozycji przedsięwzięć muzealnych związanych z działalnością działu oraz ich organizacja,
  • przygotowanie wniosków o granty,
  • inicjowanie i kierowanie współpracy z podmiotami zewnętrznymi w Polsce i zagranicą,
  • reprezentowanie muzeum podczas wystąpień na konferencjach naukowych, sympozjach etc.,
  • uczestniczenie w realizowaniu działań zgodnych ze strategią muzeum,
  • prowadzenie prac dokumentacyjnych i archiwizacyjnych.

Oferujemy:

  • stabilne i dobre warunki zatrudnienia,
  • wysoki standard warunków pracy,
  • atrakcyjny system motywowania zawodowego,
  • możliwość interdyscyplinarnego rozwoju zawodowego i podnoszenia kwalifikacji,
  • możliwość realizacji autorskich projektów,
  • samodzielne stanowisko z bliską perspektywą awansu na funkcje kierownicze,
  • zatrudnienie w dynamicznie działającej instytucji kultury z ponad 100-letnią tradycją.

Informacja o warunkach pracy na danym stanowisku:

  • wymiar czasu pracy: pełny etat, umowa o pracę,
  • miejsce pracy: siedziba Muzeum w Gliwicach. Czytelnia Sztuki.

Informacja nt. wymaganych dokumentów:

  • życiorys (CV) i list motywacyjny,
  • odpisy lub kserokopie dokumentów poświadczających wykształcenie i kwalifikacje zawodowe,
  • kserokopie świadectw pracy, wskazanie potrzebnych danych kontaktowych pracodawców,
  • kserokopia zaświadczeń o ukończonych kursach i szkoleniach,
  • oświadczenie o niekaralności (w momencie wyboru informacja o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego),
  • inne dokumenty potwierdzające posiadane kwalifikacje i umiejętności bądź zrealizowane działania,
  • referencje od poprzednich pracodawców.

Informacje dotyczące terminu, miejsca, formy składania dokumentów:

Wymagane dokumenty należy złożyć w siedzibie Muzeum w Gliwicach, ul, Dolnych Wałów 8a lub przesłać pocztą elektroniczną na adres: rekrutacja@muzeum.gliwice.pl (adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spazmującymi, w przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć) w nieprzekraczalnym terminie do 30.06.2020 z adnotacją: „Oferta na stanowisko pracy w Dziale Fotografii Artystycznej”. Wymagane dokumenty powinny być opatrzone klauzulą: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w mojej aplikacji przez Muzeum w Gliwicach, 44-1OO Gliwice, ul. Dolnych Wałów 8a, na potrzeby przeprowadzenia procesu rekrutacji”.

W miesiącu poprzedzającym datę upublicznienia ogłoszenia wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych w jednostce, w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych wyniósł: 1%

Dodatkowe informacje:

a. Jeżeli w jednostce wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych, w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, w miesiącu poprzedzającym datę publikacji ogłoszenia o naborze, jest niższy niż 6%, pierwszeństwo w zatrudnieniu na stanowiskach urzędniczych, z wyłączeniem kierowniczych stanowisk urzędniczych, przysługuje osobie niepełnosprawnej, o ile znajduje się w gronie pięciu najlepszych kandydatów spełniających wymagania niezbędne oraz w największym stopniu spełniających wymagania dodatkowe.

b. Kandydat, który zamierza skorzystać z powyższego uprawnienia, zobowiązany jest do złożenia wraz z dokumentami kopii dokumentu potwierdzającego niepełnosprawność.

Poezja na czas kwarantanny

Odosobnienie

Wreszcie razem, w koszarze,
w koszmarze rzezi snów,
zdani na siebie, ty i ja, sami
bez imion jak nowe testamenty,
podobni do całej reszty, szlachtowani
od głów, równani do jednego porządku
przez powiew tego, co na zewnątrz nas
zachodzi, pędzi do koszaru z dala
już tłum nas, całe zastępy jak pijawki
podnoszące ssaki, haki oderwane
od powierzchni ciała, ziemi
pokazujemy na co nas jeszcze stać,
w odosobnieniu, na małej przestrzeni,
z niczego zrobimy tu rzeź,
jakiej nikt się po nas nie spodziewał,
próbując zapobiegać zamiast karać.


Wiersz pochodzi z tomu Osobnikt Krzysztofa Siwczyka wydanego przez A5 przy wsparciu Czytelni Sztuki.

Książkę możesz kupić i polecić innym: http://www.wydawnictwoa5.pl/Osobnikt;s,karta,id,236

O najnowszych wierszach Krzysztofa Siwczyka:

4f@7xShS

10 lat Czytelni Sztuki


Dziękuję wszystkim, którzy zobaczyli nasze wystawy i sięgnęli po nasze książki. Dziękuję tym osobom, bez których Czytelnia do teraz byłaby pustą piwnicą w willi Caro, siedzibie gliwickiego muzeum, a szczególnie Oli Wojtkiewicz i Wojtkowi Nowickiemu, oraz Madze Sokalskiej, Marcinowi Gołaszewskiemu, Ewie Wosz, Oldze Ptak, Ewelinie Lasocie, Ewie Chudybie, Karolowi Hordziejowi, Marii i Zofii Augustyńskim, Krzysztofowi Siwczykowi, Adamowi Sobocie, Krzysztofowi Jureckiemu, Alkowi Nowakowi, Radkowi Szladze i wielu innym, którzy pomogli mi stworzyć nowe miejsce dla sztuki, a szczególnie fotografii. Dedykuję je pamięci Zofii Rydet, Jerzego Lewczyńskiego i Wilhelma von Blandowskego, których twórczość dowodzi, że prawdziwy talent, mądrość i siła twórczego wyrazu nie relatywizują się z upływem czasu, że tego, co wybitne, nie trzeba szukać daleko, ale można znaleźć tuż obok.

Grzegorz Krawczyk

W piątek, 20 grudnia, a więc tuż przez Świętami Bożego Narodzenia, do sprzedaży trafi wydana przez Muzeum w Gliwicach książka z tekstem sztuki Michała Siegoczyńskiego „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach”. Tekst powstał na zamówienie Teatru Miejskiego w Gliwicach, a wyprodukowany na jego podstawie spektakl zaledwie kilka miesięcy od premiery stał się tak zwanym „the best of…” w rankingach najważniejszych polskich krytyków teatralnych, oraz oddanych fanów, którzy oglądali go po kilka razy. „Najmrodzki…” stał się też niekwestionowanym triumfatorem tegorocznego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, zdobywając jednomyślnie nie tylko Grand Prix, ale także nagrody dla Michała Siegoczyńskiego, autora sztuki i reżysera, dla Mariusza Ostrowskiego za główną rolę męską, oraz liczne wyróżnienia aktorskie. Przedstawienie cieszy się ogromnym zainteresowaniem, prezentowane było w Teatrze Wielkim Opera Narodowa w Warszawie, a na początku grudnia na deskach Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

Pięknie wydana książka z tekstem sztuki Michała Siegoczyńskiego – napisana na nasze zmówienie, oparta o naszą lokalną historię, o losy „bohatera z naszej dzielni”. Bo nasze miasto nas inspiruje, nie marudzimy, lecz doceniamy to co mamy i robimy z tego, jak widać na przykładzie słynnego złodziejaszka z czasów PRL’u – dobry użytek. On wtedy kradł Polonezy, a my teraz serca widzów i – mam nadzieję – czytelników. Tak więc tych, co spektakl widzieli, namawiam, żeby książkę kupili na teatralną pamiątkę, po zdarzeniu niezwykłym, zwłaszcza, że znajdą w niej mnóstwo fotografii z przedstawienia. Ci, którzy steatralizowanego Najmrodzkiego nie widzieli, niech po książkę sięgną, bo w teatrze, tak jak w Biblii, wszystko od słowa się zaczyna. A poza wszystkim dobrze wiedzieć, jak piszą współcześni nam dramaturdzy i skonfrontować tekst naszej sztuki z tymi, które znać powinniśmy jeszcze ze szkolnej lektury. Bo przecież polskie pisanie dla teatru nie skończyło się ani na Mickiewiczu, ani na Wyspiańskim, Gombrowiczu, Kajzarze, Różewiczu, czy Mrożku. Ono dalej żyje i ma się całkiem dobrze – powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru Miejskiego i Muzeum w Gliwicach, pomysłodawca spektaklu o Najmrodzkim.


„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” jest balladą łotrzykowską, której głównym bohaterem jest Zdzisław Najmrodzki, król złodziei i mistrz ucieczek z PRL-owskich aresztów śledczych (w tym dwa razy z gliwickiego więzienia). To barwna, kryminalno-miłosna historia o poszukiwaniu wolności ze znakomitym Mariuszem Ostrowskim w roli tytułowej. Mówi się o „Najmrodzkim” jako gliwickim Pulp Fiction. I rzeczywiście, poetyka „filmu w teatrze” sprawdza się w tym spektaklu wyśmienicie.

Wydawcą papierowego wydania sztuki „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” jest Muzeum w Gliwicach. Książka, która ukaże się w serii „Czytelnia Sztuki”, będzie do nabycia w kasach Teatru Miejskiego w Gliwicach oraz siedzibie Muzeum (Willa Caro) od 20 grudnia 2019 r. Będą Państwo również mieli możliwość zamówień drogą online przez strony www.muzeum.gliwice.pl (TUTAJ) i www.czytelniasztuki.pl

Nowe widzenie Śląska

Na ekspozycji prezentowane są prace wybitnych polskich fotografów: Nicolasa Grosspiere’a, Wojciecha Prażmowskiego, Rafała Milacha, Andrzeja Tobisa i Wojciecha Wilczyka, które w 2019 roku pozyskano do zbiorów Działu Fotografii Artystycznej Muzeum w Gliwicach. Zakup 226 fotografii był możliwy dzięki dotacji otrzymanej od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzącej z Funduszu Promocji Kultury.

Budowanie kolekcji fotografii artystycznej oraz liczne wystawy i publikacje dedykowane fotografii tworzą w ostatnich latach jedną z naszych najważniejszych linii programowych – mówi dyrektor Muzeum w Gliwicach i szef Czytelni Sztuki, Grzegorz Krawczyk. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało nam drugą co do wielkości w Polsce dotację w ramach programu „Regionalne kolekcje stuki współczesnej”, która umożliwiła pozyskać dzieła wybitne i cenne, mogące być prezentowane zarówno na wystawach zbiorowych jak i indywidualnych, tak jak na przykład cykl „Biało-czerwono-czarna” autorstwa Wojciecha Prażmowskiego, który zakupiliśmy w całości. Otrzymanie tak wyjątkowo dużej dotacji na poszerzenie naszej kolekcji potwierdza także w mojej ocenie słuszność obranego kierunku, w którym rozwija się Dział Fotografii Artystycznej utworzony przeze mnie tuż po Czytelni Sztuki, która niedługo skończy 10 lat. Przy tej okazji dziękuję Ewelinie Lasocie za opracowanie projektu „Nowe widzenie Śląska” bez czego, ani wystawa, ani ów cenny zakup nie byłyby możliwe.

Wystawa dostępna dla publiczności od 6 grudnia 2019 roku do 17 stycznia 2020 roku.

Patronat medialny: Ultramaryna

W eseju, towarzyszącym wystawie, Jakub Dziewit – kulturoznawca o zacięciu antropologicznym, metafotograf, animator kultury – tak pisze o prezentowanej kolekcji i sposobie widzenia w niej Śląska:

Czym jest Śląsk? Odpowiedź na to pytanie zdaje się banalnie prosta – dopóki nie próbujemy na nie odpowiedzieć. W końcu nawet geograficznie granice Śląska nie są jasne i niepodważalne, a tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę aspekt historyczny. W tym kontekście nie dziwi, że także ślonska godka nie jest taka sama wszędzie (w gruncie rzeczy to zespół podobnych, lecz różnych gwar regionalnych), podobnie zresztą jak kluski śląskie, które w niektórych częściach regionu są – zgodnie ze śląską tradycją – jasne, a w innych – również zgodnie ze śląską tradycją – ciemne. Okazuje się, że Śląsk jest spójny przede wszystkim na poziomie pewnego zbiorowego wyobrażenia – myślimy „Śląsk” i widzimy miejski pejzaż, na który składają się familoki z oknami malowanymi na czerwono, na drugim planie hałda, a gdzieś w tle gruba, znaczy się kopalnia, z charakterystyczną konstrukcją szybu z wielkim kołem. Gdybyśmy w tym obrazie weszli do środka familoka, to pewnie natknęlibyśmy się na obraz górnika z czarnymi od węgla oczodołami i jego żony, która akurat szykowałaby kluski. Oczywiście śląskie.

Jest to obraz w pełni prawdziwy, jednakże tylko wówczas, gdy przyjmiemy, że w naszym codziennym myśleniu o Śląsku posługujemy się właśnie wyobrażeniem, stereotypem, uproszczeniem, które w rzeczywistości bardzo trudno spotkać w pełni zrealizowane. No chyba że wejdziemy do mniej lub bardziej metaforycznego sklepu z pamiątkami, swoistej cepelii. Poza nią sytuacja uległa daleko idącej zmianie – w kopalniach coraz częściej są muzea, w familokach designerskie mieszkania na wynajem, a kluski śląskie podawane są wraz z jarmużem w dobrych restauracjach. Nie oznacza to oczywiście, że ten obraz Śląska nie jest prawdziwy, tylko raczej to, że mitologia śląska jest już na tyle ukształtowana, że można nią grać, przerabiać ją na potrzeby artystyczne czy też komercyjne, cały czas bazując jednak na obrazach wziętych z kina i fotografii, które, zwykle będąc kreacją, prawie zawsze odnoszą do rzeczywistości, obrazują ją. Nasz umysł nie przyjmuje jednak tej rzeczywistości bezkrytycznie, całościowo, we wszystkich szczegółach – nie pamiętamy przecież wszystkich liści, tylko pamiętamy drzewo. Nie pamiętamy więc też pełnego obrazu Śląska, tylko charakterystyczne cechy jego wizualnego mitu.

Prezentowane na wystawie zdjęcia nie powstały jako zamierzony projekt artystyczny tworzony wspólnie. Wprost przeciwnie – są fragmentami indywidualnych wystaw. Dzięki temu tym bardziej jednak uderzające jest, że prawie w ogóle nie grają one tą mitycznością, wyobrażeniem Śląska, tylko na różny sposób pokazują nam go gdzieś poza tym naiwnym w swym charakterze obrazem. Może to wywołać pytanie, na ile wciąż jeszcze „śląskość” jest taka sama – w otoczeniu tych wszystkich ptoków, krzoków i pnioków, którzy tak bardzo utożsamiają się ze Śląskiem, że zapominają, że kiedy ich rodzice lub dziadkowie przyjeżdżali tu za pracą, to ten przemysłowy obraz regionu był jeszcze w gruncie rzeczy dosyć młody.

Już na poziomie warstwy wizualnej prezentowane zdjęcia nie utrwalają jednej wizji świata, a przez to często naturalnie stają ze sobą w sprzeczności. Jest jednak coś, co sprawia, że sprzeczność ta nie przeszkadza – a jest tym przenikający je dokumentalizm. Wszystkie z prezentowanych zdjęć cechuje bardzo wysoki poziom autorskości ujęcia i krytycyzmu wobec rzeczywistości, ale wszystkie jednak do tej rzeczywistości odnoszą w sposób ewidentny. Rafał Milach nawiązuje do estetyki amatorskich fotografii – być może po to, byśmy nie mieli żadnych wątpliwości, co do realności bohaterów zdjęć (już Zofia Rydet udowodniła, że ta metoda działa), którzy wcale nie są „śląscy”, ale przecież nie trzeba nosić czako, by być „stąd” (poszukiwania korelacji z serią The Winners zrealizowaną na Białorusi mogą tylko poszerzyć zakres odczytań). Wojciech Prażmowski pokazuje codzienność i nieefektowną normalność, wykorzystując do tego charakterystyczną możliwość fotografii dopowiadania „tak było”, która nadaje zdjęciom dodatkowego, hauntologicznego waloru wraz z upływającym czasem. Zdaje się, że Andrzej Tobis robi dokładnie to samo, ale wzbogaca obraz o suchy (chociaż często zjadliwy lub ironiczny) komentarz „słownikowy”, przez który z codzienności wyciąga absurd. W podobnej formie – wizualnego atlasu haseł – utrzymane są prace Nicolasa Grosspiere’a i Wojciecha Wilczyka. Ten pierwszy podejmuje wątek dziedzictwa architektury, szczególnie w jej wymiarze masowym – w końcu nie bez przyczyny Giszowiec, chyba najbardziej znany projekt śląskiego miasta ogrodu został zabudowany tzw. wielką płytą. Ten drugi zaś zdaje się, że stawia przede wszystkim pytanie o to, co z przestrzeni naszego życia usunęliśmy tak bardzo, że – by odnieść do Śląska – zniknęło nawet z naszych wyobrażeń o świecie, ale pokazuje też to, co do tej przestrzeni życia wprowadziliśmy i nie dziwi nas to w ogóle.

Zestawienie prezentowanych zdjęć – tak przecież różnych – może być pretekstem do zauważenia, że wszystkie one są jednak powiązane ze światem nie tyle jednostronną relacją dokumentacji fotograficznej, co raczej dwustronną relacją mediowania wyobrażenia o świecie. Na żadnym ze zdjęć nie ma klasycznego, zmitologizowanego obrazu Śląska. Po powrocie z wystawy do domów nasze wyobrażenie o Śląsku będzie więc już trochę inne. A przez to – z racji, że to wyobrażenia wpływają na nasze podejście do świata – zmieni się także sam Śląsk, powstaną jego nowe wizualne mitologie.

*********************************
Wojciech Nowicki – fotograf, pisarz, eseista – w słowie wstępnym do wystawy charakteryzuje ją następująco:

Na wystawie prezentujemy prace, które w 2019 roku wzbogaciły zbiory Działu Fotografii Artystycznej Muzeum w Gliwicach. Jednocześnie jest to przegląd współczesnej twórczości wybitnych polskich fotografów dokumentalistów, którzy na nowo określali znaczenie dokumentu fotograficznego. Każdy z nich czerpał przy tym z (nie tylko wizualnego) potencjału Śląska, dlatego na obecnej wystawie przedstawić możemy kilkadziesiąt dzieł powstałych właśnie tutaj.

Tonacja przedstawionych fotografii jest bardzo różna: od czystej dokumentalistyki, chłodnego rejestracji, którą spaja pewna pesymistyczna konstatacja (jak u Wojciecha Wilczyka), poprzez dokumentację architektury modernistycznej Nicolasa Grospierre’a, ukazującą jej groźne piękno; z pozoru niedbale czy wręcz przypadkowo zarejestrowane przez Wojciecha Prażmowskiego urywki rzeczywistości tzw. okresu przejściowego, kiedy kraj realnego socjalizmu już się kruszył i odchodził w niepamięć, a nowe nadchodziło zbyt powoli; aż po konceptualny i surrealistyczny słownik Andrzeja Tobisa, w którym Śląsk sprowadzony został do absurdalnych haseł. Ten przegląd języków współczesnej dokumentalistyki fotograficznej zakorzenionej w śląskiej rzeczywistości domyka najmłodszy z autorów, Rafał Milach zdjęciami skupionymi na ludziach i ich otoczeniu; w warstwie deklaratywnej ich tonacja jest pozytywna, w rzeczywistości często ironiczna czy niemal zgryźliwa.

Dzieła tych pięciu autorów zostały uzupełnione zdjęciami trojga młodych fotografów, skupionych w gliwickiej grupie „Aczkolwiek”, która od 2007 roku działa w ramach inicjatyw edukacyjno-twórczych Młodzieżowego Domu Kultury w Gliwicach. Dialog i polemikę z prezentowanym widzeniem Śląska podejmą młodzi artyści: Jadwiga Janowska, Małgorzata Skrzypczyk, Michał Patycki. Ich spojrzenie będzie zachętą dla zwiedzających do zmiany perspektywy w sposobie postrzegania miejsca i przemian w nim zachodzących.

Spotkanie otwierające wystawę będzie również okazją do premiery najnowszego wydawnictwa w serii Czytelni Sztuki – książki Wojciecha Prażmowskiego Portret wewnętrzny. Portret artysty oraz archiwalia zamieszczone w książce pochodzą ze zbiorów rodzinnych Wojciecha Prażmowskiego. Rozmowę z artystą przeprowadziła Anka Sielska, a esej przygotował Tomasz Ferenc.

Wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona.

Podczas wernisażu zapraszamy również na oprowadzanie kuratorskie.

Wystawa Nowe widzenie Śląska prezentuje autorskie cykle:
- Nicolasa Grospierre’a W-70 (2007), Subiektywny atlas architektury modernistycznej,
- Rafała Milacha Bardzo piękny projekt (2012),
- Wojciecha Prażmowskiego Biało-czerwono-czarna (1999),
- Andrzeja Tobisa A-Z (Gabloty edukacyjne) (2006 – do teraz),
- Wojciecha Wilczyka Niewinne oko nie istnieje (2007–2009), Święta Wojna (2009–2014).

The Prix de la Photographie Paris dla „Ziemia/Land”

The Prix de la Photographie Paris czyli PX3 to jedna z najbardziej prestiżowych fotograficznych nagród, promująca osiągnięcia tej sztuki, odkrywająca nowe talenty i przybliżająca twórców z całego świata artystycznej społeczności Paryża. The Paris Photography Prize, przyznawana od 2007 roku to obecnie w Europie jedna z najważniejszych nagród, jaką może otrzymać fotograf. Jest nam niezwykle miło poinformować, że wydanej przez Muzeum w Gliwicach, w serii Czytelnia Sztuki, oraz BLOW UP PRESS książce fotograficznej Lorenzo Castorego „Ziemia/Land” jury The Prix de la Photographie Paris przyznało brązowy medal.

Fotografie z cyklu Land (Ziemia), składające się na nagrodzoną publikację Lorenzo Castore, jeden z najwybitniejszych włoskich fotografów, wykonał w 2018 roku w trakcie rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach. „Zdjęcia nie składają się na przezroczystą relację – pisze Wojciech Nowicki w eseju – to raczej somnambuliczna podróż, ukradkowe widoki dostrzeżone w malignie, przez zapocone szyby. Czarne tynki bezimiennego miasta, zimowe pola pod ciężkim niebem: czerń ziemi, zbrukana biel śniegu. Porzucone, porośnięte chaszczami tereny, mgławicowe dworce, papieros za papierosem. Kopalniane wizje jak obraz zza szyb batyskafu, na dnie oceanu. Widmowe pochody pod znakiem krzyża, bliskość dziewczyny. Duszno. Cała ta ziemia jest po kolejnej wylince, obrasta nową skórą. Zrzucona powłoka schnie i rozsypuje się w proch: pozostałości drobnych biznesów sprzed kilku lat wabią blaknącą reklamą, sklepy wielkich sieci otwierają się i zamykają. Śląsk, dziś bardziej światowy niż kiedykolwiek, nadal świadomy swojej odrębności, wtapia się w świat […]”.
Powstała książka jest próbą nowego języka dla opowiedzenia Śląska. Jego centralnym punktem są portrety, świadectwa spotkań, od tych najbardziej przelotnych, na ulicach, podwórzach i dworcach, po najbardziej intymne, we wnętrzach prywatnych, wszystkie naładowane potężną energią.

Lorenzo Castore. Land

Muzeum w Gliwicach oraz BLOW UP PRESS, wydawcy książki fotograficznej Lorenza Castorego pod tytułem Land (Ziemia), zapraszają na polską premierę publikacji, która odbędzie się z udziałem fotografa oraz Wojciecha Nowickiego, autora eseju, w czwartek 28 marca o godz. 18.00 w Czytelni Sztuki. Spotkanie będzie prowadzone w języku angielskim. Wstęp wolny.

Książka po raz pierwszy zostanie zaprezentowana w Wiedniu w ramach festiwalu Foto Wien Month of Photography – w sobotę, 23 marca, po pokazie audio-wizualnym Temps Zero w kinie Schikaneder (Margaretenstraße 22-24), w którym uczestniczy także Lorenzo Castore z projektem Land. Pokaz zaczyna się o godz. 16.00, zapraszamy! Następnego dnia, 24 marca, o godz. 14.00 Lorenzo Castore będzie gościem stoiska BLOW UP PRESS na Photobook Market, odbywającym się w budynku Österreichische Postsparkasse przy Georg-Coch-Platz 2. To tu artysta będzie przez godzinę podpisywał swoją książkę.

Do 10 marca 2019 roku publikację można nabyć w przedsprzedaży za cenę 45 EUR (cena regularna: 60 EUR): https://blowuppress.eu/products/land.

Fotografie z cyklu Land (Ziemia), składające się na najnowszą publikację Muzeum w Gliwicach oraz BLOW UP PRESS, Lorenzo Castore wykonał w 2018 roku na Śląsku, w trakcie rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach.

To prace poświęcone polskim tematom: po raz pierwszy Lorenzo Castore przyjechał do Polski w latach 90., fotografował wtedy Śląsk, poczynając od Gliwic. Fotografie z tego okresu otwierają publikację, tworzą punkt odniesienia do tego, jak było. „Zdjęcia nie składają się na przezroczystą relację – pisze Wojciech Nowicki w eseju –  to raczej somnambuliczna podróż, ukradkowe widoki dostrzeżone w malignie, przez zapocone szyby. Czarne tynki bezimiennego miasta, zimowe pola pod ciężkim niebem: czerń ziemi, zbrukana biel śniegu. Porzucone, porośnięte chaszczami tereny, mgławicowe dworce, papieros za papierosem. Kopalniane wizje jak obraz zza szyb batyskafu, na dnie oceanu. Widmowe pochody pod znakiem krzyża, bliskość dziewczyny. Duszno”. O tym jest pierwsza część albumu. Część druga powstała podczas powrotów Castorego do dobrze znanych miejsc, dziś jednak widzianych już w inny sposób. „Cała ta ziemia jest po kolejnej wylince, obrasta nową skórą – dodaje Nowicki. Zrzucona powłoka schnie i rozsypuje się w proch: pozostałości drobnych biznesów sprzed kilku lat wabią blaknącą reklamą, sklepy wielkich sieci otwierają się i zamykają. Śląsk, dziś bardziej światowy niż kiedykolwiek, nadal świadomy swojej odrębności, wtapia się w świat […]”.

Lorenzo Castore, jeden z najwybitniejszych włoskich fotografów, sfotografował nowych Ziemian na starej Ziemi. Portretował ich z bliska, bez sztuczek, z uwagą. Powstała książka jest próbą nowego języka dla opowiedzenia Śląska. Jego centralnym punktem są portrety, świadectwa spotkań, od tych najbardziej przelotnych, na ulicach, podwórzach i dworcach, po najbardziej intymne, we wnętrzach prywatnych, wszystkie naładowane potężną energią.

PRZECZYTAJ esej Wojciecha Nowickiego zawarty w publikacji, w polskiej wersji językowej.

Lorenzo Castore (ur. 1973) – fotograf dokumentalista, współtwórca filmów dokumentalnych, w swoich pracach skupia się na życiu codziennym, losach pojedynczych bohaterów. W 1999 roku fotografował wojnę w Kosowie. W tym samym roku po raz pierwszy przyjeżdża do Polski – najpierw Śląsk, a później Kraków stają się kluczowymi miejscami w jego twórczości. Nie przestaje podróżować. Pracuje w Nowym Jorku (1997–2001), w Indiach (1997–2001), na Kubie (2000–2002). Wystawia w kraju i za granicą. Publikuje książki: Nero (2004), Paradiso (2006; wydana w sześciu krajach), Ultimo Domicilio (2015), Ewa & Piotr (2018). Zdjęcia do ostatniej, będącej historią rodzeństwa Ewy i Piotra Sosnowskich z Krakowa, realizuje od 2008 do 2013 roku. W latach 2013–2015 pracuje w Neapolu nad cyklem Sogno#5, do którego angażuje pacjentów cierpiących na chorobę afektywną dwubiegunową. W tym samym czasie powstaje jego drugi film krótkometrażowy Casarola o rodzinnym domu Bertolucciego. W latach 2011–2018 dokumentuje życie społeczności transwestytów w Katanii na Sycylii. Jego prace były publikowane w takich czasopismach, jak „Rolling Stone”, „Le Monde 2”, „Liberation”, „L’Espresso”, „Vice”, „Die Zeit”. Więcej: http://www.lorenzocastore.com

LAND

Fotografie: Lorenzo Castore
Esej: Wojciech Nowicki
Projekt graficzny: Aneta Kowalczyk
Edycja: Lorenzo Castore, Aneta Kowalczyk

Tłumaczenie na język angielski: Justyn Hunia
Korekta: Jason Lowther

Okładka: twarda, płócienna + papierowa obwoluta
Inserty: 2 kolaże powstałe na bazie archiwalnych map, zdjęć i pocztówek (700 × 408 mm, 480 × 408 mm)
Format: 210 × 280 mm
Liczba stron: 224
Liczba fotografii: 117

Wersja językowa: angielska

Esej Wojciecha Nowickiego w polskiej wersji językowej do pobrania ze stron internetowych BLOW UP PRESS (www.blowuppress.eu) oraz Muzeum w Gliwicach (www.muzeum.gliwice.pl).

Nakład: 600 egz., wydanie pierwsze
Drukarnia: Argraf, Warszawa

Premiera: marzec 2019
Wydawcy: Muzeum w Gliwicach, BLOW UP PRESS
ISBN: 978-83-952840-1-4

Uwaga: wszystkie prezentowane ilustracje są wizualizacjami książki.

Lorenzo Castore. Ziemia

Zdjęcia składające się na wystawę fotograficzną Ziemia powstały w 2018 roku na Śląsku, w trakcie rezydencji artystycznej zorganizowanej przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach. To praca poświęcona polskim tematom: po raz pierwszy Lorenzo Castore przyjechał do Polski w latach 90., fotografował wtedy Śląsk, poczynając od Gliwic. W latach dwutysięcznych włoski fotograf mieszkał i pracował w Krakowie, owocem tego pobytu jest między innymi wydany ostatnio w szwajcarskim wydawnictwie Noir sur Blanc album Ewa & Piotr.

Ziemia jest zapisem ostatniego pobytu na Śląsku: już nie hałdy dominują w tutejszym pejzażu, ale miasto, aglomeracja, w której nakładają się liczne warstwy, przeszłość miesza się z nowoczesnością. Projekt Lorenzo Castore jest także próbą nowego języka dla opowiedzenia Śląska. Jego centralnym punktem są portrety, świadectwa spotkań, od tych najbardziej przelotnych, na ulicach, podwórzach i dworcach, po najbardziej intymne, we wnętrzach prywatnych, wszystkie naładowane potężną energią.

W swoich czarno-białych zdjęciach Castore stawia na różnorodność, barwność i energię. Jego bohaterowie należą bowiem do różnych pokoleń, choć punkt ciężkości spoczywa na młodych. Bywają robotnikami, reżyserami, uczniami, muzykami; gdyby nie towarzyszące im pejzaże, miejskie mury, trudno byłoby odgadnąć, dokąd należą. Zdjęcia składające się na wystawę są pełne pasji, która – jak mówi sam autor – udzieliła mu się podczas pobytu w Gliwicach.

Projekt powstał z inicjatywy i na zamówienie Czytelni Sztuki, jego kuratorem jest Wojciech Nowicki. Pod koniec roku ukaże się wydawnictwo albumowe, znacznie rozszerzona wersja wystawy.

Wernisaż: piątek, 21 września 2018 roku, godz. 18.00, WSTĘP WOLNY
Wystawa potrwa do 20 stycznia 2019.

Ekspozycji towarzyszą warsztaty fotograficzne prowadzone przez Lorenzo Castore w trybie dwóch weekendowych sesji oraz konsultacji on-line pomiędzy spotkaniami. Więcej.


Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On LinkedinVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeCheck Our Feed